The cycle repeated
As explosions broke in the sky
All that I needed
Was the one thing I couldn’t find
And you were there at the turn
Waiting to let me know
We're Building it Up
To break it back down
We're building it up
To burn it down
We can't wait
To burn it to the ground
The colors conflicted
As the flames
Climbed into the clouds
I wanted to fix this
But couldn’t stop
From tearing it down
And you were there at the turn
Caught in the burning glow
And I was there at the turn
Waiting to let you know
We're Building it Up
To break it back down
We're building it up
To burn it down
We can't wait
To burn it to the ground
You told me yes
You held me high
And I believed
When you told that lie
I played soldier
You played king
And struck me down
When I kissed that ring
You lost that right
To hold that crown
I built you up
But you let me down
So when you fall
I’ll take my turn
And fan the flames
As your blazes burn
And you were there at the turn
Waiting to let me know
We're Building it Up
To break it back down
We're building it up
To burn it down
We can't wait
To burn it to the ground
When you fall
I’ll take my turn
And fan the flames
As your blazes burn
We can't wait
To burn it to the ground
/2x
Autor tekstu: Chester Bennington, Rob Bourdon, Brad Delson, Dave Farrell, Joe Hahn, Mike Shinoda
Cykl się powtórzył
jak eksplozja rozdzierająca niebo
wszystko czego potrzebowałem
to była jedna rzecz, której nie mogłem znaleźć
A Ty byłeś na zakręcie
Czekałeś, by dać mi znać
Budujemy to
by z powrotem zburzyć
Budujemy to
by później to spalić
Nie możemy się doczekać
By spalić to do samej ziemi
Kolory się skłóciły
Jak płomienie wspinające się ku chmurom
Chciałem to naprawić, ale
nie mogłem się powstrzymać by to zepsuć
A Ty zostałeś złapany na zakręcie
złapany w płonącym blasku
A ja czekałem na zakręcie
czekałem, by dać Ci znać
Budujemy to
by z powrotem zburzyć
Budujemy to
by później to spalić
Nie możemy się doczekać
By spalić to do samej ziemi
Powiedziałeś mi tak, wzniosłeś mnie wysoko
A ja wierzyłem, kiedy mówiłeś te kłamstwa
Zgrywałem żołnierza, Ty zgrywałeś króla
I uderzyłeś mnie, gdy pocałowałem Twój pierścień
Straciłeś prawo do noszenia tej korony
Podbudowałem Cię, a Ty mnie zawiodłeś
Więc gdy upadniesz, odwrócę się w swoją stronę
i ochłodzę swój żar, gdy Twój płomień będzie płonąć
Budujemy to
by z powrotem zburzyć
Budujemy to
by później to spalić
Nie możemy się doczekać
By spalić to do samej ziemi
Więc gdy upadniesz, odwrócę się w swoją stronę
i ochłodzę swój żar, gdy Twój płomień zapłonie.
Nie mogę się doczekać
By spalić to do samej ziemi
Więc gdy upadniesz, odwrócę się w swoją stronę
i ochłodzę swój żar, gdy Twój płomień zapłonie.
Nie mogę się doczekać
By spalić to do samej ziemi
Znów zamyka się cykl
Eksplozje wstrząsają nieboskłonem
Akurat to, czego trzeba ci
Nie może zostać odnalezione
A ty czekałeś tam, na zakręcie
By powiedzieć mi co będzie
Wznosimy swe budowle
By za chwilę w gruzy rozwalić
Wznosimy swe budowle
By za chwilę je podpalić
Niecierpliwie czekamy
Aż zostaną dymiące zgliszcza
Skłóciły się ze sobą barwy
Podczas gdy płomienie
Wspinały się ku chmurom
Choć chciałem to naprawić
Nie miałem siły powstrzymać ich
Przed zerwaniem ich w dół
A ty byłeś tam na zakręcie
Od blasku płomieni jaśniejąc
I ja byłem też na tym zakręcie
By opowiedzieć ci o tym co będzie
Wznosimy swe budowle
By za chwilę w gruzy rozwalić
Wznosimy swe budowle
By za chwilę je podpalić
Niecierpliwie czekamy
Aż zostaną dymiące zgliszcza
Ty mi przytakiwałeś
Wznosiłeś wysoko mnie
A ja wierzyłem
Gdy mówiłeś kłamstwa te
W zabawie byłem żołnierzem
Ty byłeś królem wspaniałym
Spychałeś na dno
Gdy pierścień twój całowałem
Straciłeś ten sygnet
Lecz korona na głowie jaśnieje
Ja pomogłem ci się odbudować
Ty zawiodłeś moje nadzieje
Więc kiedy w końcu upadniesz
Będzie to moja kolej
Bym wpatrzony mógł ochłonąć
W blasku pożogi twojej
A ty czekałeś tam, na zakręcie
By powiedzieć mi co będzie
Wznosimy swe budowle
By za chwilę w gruzy rozwalić
Wznosimy swe budowle
By za chwilę je podpalić
Niecierpliwie czekamy
Aż zostaną dymiące zgliszcza
Kiedy w końcu upadniesz
Będzie to moja kolej
Bym wpatrzony mógł ochłonąć
W blasku pożogi twojej
Niecierpliwie czekamy
Aż zostaną dymiące zgliszcza
Cykl powtórzył się
Jako eksplozje niszczyły niebo
Wszystek, czego potrzebowałem
To była rzecz, której nie mógłbym poszukać
I byłeś tam na spacerze
Czekając aby dać mi znać
Podnosimy to
Aby znowu to zburzyć
Podnosimy to
Aby doszczętnie to spalić
Nie może czekać
Aby spalić to do samej ziemi
Kolory ze sobą kolidowały
Jako płomień
Wspiął się do chmur
Chciałem naprawić to
Ale nie mogłem tego zatrzymać
Od burzenia to
I byłeś tam na spacerze
Złapany w płomiennej jasności
I byłem tam na spacerze
Czekając aby dać ci znać
Podnosimy to
Aby znowu to zburzyć
Podnosimy to
Aby doszczętnie to spalić
Nie może czekać
Aby spalić to do samej ziemi
Powiedziałeś mi tak
Trzymałeś mnie wysoko
I wierzyłem
Kiedy powiedziałeś to kłamstwo
Zgrywałem żołnierza
A ty króla
I powaliłeś mnie
Kiedy pocałowałem ten pierścionek
Utraciłeś prawo
Do dzierżawienia władzy królewskiej
Wzmocniłem cię
Ale ty mnie zawiodłeś
Więc kiedy polegniesz
Wezmę moją dolę
Rozdmucham płomienie
Jako twój płomień płonie
I byłeś tam na spacerze
Czekając aby dać mi znać
Podnosimy to
Aby znowu to zburzyć
Podnosimy to
Aby doszczętnie to spalić
Nie może czekać
Aby spalić to do samej ziemi
Kiedy polegniesz
Wezmę moją dolę
Rozdmucham płomienie
Jako twój płomień płonie
I byłeś tam na spacerze
Czekając aby dać mi znać
Oceń tekst
95 %
5 %
Ocen: 79
Ocena tekstu Linkin Park: Burn it down
4,6